Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stylizacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stylizacje. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 stycznia 2014

"Matura to bzdura, a sesja depresja"

Wszyscy studenci muszą się z tym pogodzic- sesja zbliża się wielkimi krokami. Czas egzaminów- zarówno tych pisemnych jak i ustnych- nie jest łatwy. Wiedza i przygotowanie merytoryczne oczywiście są najważniejsze , ale na żaden z egzaminów nie możemy się wybrac w podartych dżinsach i wymiętym T-shircie. Dlatego dzisiaj Wam przedstawię moje pomysły na stylizacje egzaminacyjne- może jakoś Was zainspiruję ;)

 Ta stylizacja to chyba najbardziej klasyczne podejście do tematu. Ten set polecam na egzaminy u najbardziej konserwatywnych profesorów. Bluzka jest zapięta pod samą szyję, a spódnica sięga do kolana. W klasycznej kopertówce nie zmieści się wiele- nikt Cię nie oskarży o to, że masz tam ściągi ;)
Zwróc uwagę na bluzkę- nawiązuje do stylistyki retro. Ma delikatną stójkę i lekkie bufki przy rękawach. W zestawieniu z czarną ołówkową spódnicą tworzy stylizację dośc konserwatywną, ale uważam, że może byc też bardzo dziewczęca. Jeszcze z nią coś stworzę- ale to po sesji ;)
 Kolejna stylizacja z cyklu "klasyka gatunku". Tym razem skłoniłam się w stronę tych dziewczyn, które nie założą spódnicy, chocby je mieli ostrym nożem ciachac. Biały podkoszulek, czarne spodnie i marynarka, czarne slipersy- nihil novi sub sole. Przyznaję się bez bicia- ta stylizacja nie jest zbyt kreatywna. Zbyt? Kompletnie nie jest kreatywna. Ale czy egzamin jest miejscem, gdzie trzeba się popisywac swoją kreatywnością w kwestii stroju? Nie- na egzaminie powinna błyszczec nasza wiedza i przygotowanie merytoryczne ;) :)







W tej stylizacji pozwoliłam sobie na więcej, przede wszystkim zrezygnowałam z typowo egzaminacyjnego połączenia bieli i czerni na rzecz mojego ukochanego koloru nude. Jeżeli masz egzamin u jakiegoś mniej konserwatywnego wykładowcy, to możesz sobie na to pozwolic :) Mimo rezygnacji z bieli zestaw jest nadal bardzo tradycyjny- koszula zestawiona z czarnymi spodniami. Jeżeli chcesz nadac sobie bardziej tradycyjnego charakteru, to zapnij ją pod szyję- to wciąż modne :). Delikatna kopertówka jest bardzo kobiecym dodatkiem, ale złoty zegarek jest ukłonem w stronę bardziej męskiego stylu. Jeżeli nie wyobrażasz sobie egzaminu w szpilkach (trzęsące się kolana mogą utrudnic przemieszczanie się w butach na wysokim obcasie), to śmiało zdecyduj się na baleriny.
                                                                     
 Ta stylizacja i jest klasyczna i jest odejściem od klasyki- niby się nie da, a jednak. Rozkloszowana spódnica jest wprost uosobieniem dziewczęcości, ale z racji tego, że jest wykonana z ekoskóry jest ukłonem w stronę nowoczesności. Zestawiłam ją z białą bluzką z okrągłym dekoltem. Czarna torebka o fasonie kuferka jest ładna i praktyczna. Do tego setu dobrałam szpilki, ale jeżeli chcesz, wymien je na baleriny. Stworzysz w ten sposób stylizację w stylu retro ze szczyptą nowoczesności.
A ta stylizacja to jest już wariacją na temat w wersji totalnej. Zrezygnowałam z bieli na rzecz nude i dobrałam spodnie z ekoskóry. Jest to stylizacja nie tyle co egzaminacyjna, a w stylu egzaminacyjnym. Jeżeli wiesz, że możesz sobie na to pozwolic, to śmiało się na nią zdecyduj. Szczególnie fajnie sprawdzi się ona u dziewczyn, które mają problemy z odstającym brzuszkiem- z racji bogactwa fałd i warstw nikt nie będzie wiedział czy to materiał czy to tłuszczyk :)











O to moje propozycje na stylizacje egzaminacyjne.Jedne są mniej klasyczne, inne bardziej- ale same wiecie jak jest i ile zależy od egzaminu i od wykładowcy :) Może czymś się zainspirujecie ;)

Studentki, ciężka Was czeka sesja?
Bo ja mimo że jej jeszcze nie zaczęłam, to już ją czuję w kościach :(

Pozdrawiam :)

RM

czwartek, 2 stycznia 2014

Z Nowym Rokiem nowym lookiem

Kiedy przychodzi Nowy Rok każda z nas ma ochotę chociaż odrobinę zmienic swój styl- albo go odswieżyc, albo dokonac całkowitej rewolucji w swojej szafie. W związku z tym przygotowałam parę stylizacji, które, mam nadzieję, będą inspiracją do tych zmian.

Nim stylizacje kilka rad dla tych, które chcą tylko odświeżyc swój wizerunek:

1.Zacznij od dodatków- wiele jest w stanie zmienic biżuteria. Jeżeli lubisz, jak ja to nazywam, biurowy styl (marynarka, koszula i powiedzmy dżinsy), a chcesz dodac swojemu lookowi chociaż odrobinę kobiecości, to zdecyduj się na przykład na długie kolczyki- zwrócisz w ten sposób uwagę na swoją szyję, a uwierz mi, że to jeden z najbardziej kobiecych manewrów. W tej roli fajnie się sprawdzi także wisiorek na długim łańcuszku lub brzęcząca (byle delikatnie) bransoletka.

2.Nie bój się kolorów- na przykład jeżeli cały czas ubierasz się na czarno, to postaraj się wprowadzic kolor do swojej garderoby. Nie namawiam Cię do rewolucji, ale do subtelnych zmian. Zacznij od kolorowej apaszki lub szalika- zobaczysz ile się zmieni Twoja twarz, kiedy będzie przy niej kolor, a nie smutna czerń;

3.Nie bój się eksperymentów! Zawsze podobał Ci się styl rockowy, a nigdy nie miałaś okazji spróbowac? Włóż rozciągnięty sweter (tak bardzo w stylu grunge), leginsy i sprawdź jak się czujesz. Jesteś rockmanką, która nagle poczuła pociąg do marynarek? Ok, włóż dżinsy, t-shirt z logiem swojego ulubionego zespołu (Iron Maiden?) i marynarkę i zadawaj szyku ;)

4.Jesteś chłopczycą, ale masz ochotę spróbowac sukienek. Radzę Ci pewnego rodzaju ostrożnośc- nie ubieraj się od razu w jakąś wystrzałową mini i buty na niebotycznej szpilce. Spróbuj założyc leginsy, jakąś dziewczęcą tunikę i baleriny. Leginsy dadzą Ci poczucie bezpieczeństwa, a baleriny i tunika upragnioną dziewczęcośc.

ALE PRZEDE WSZYSTKIM SZUKAJ I EKSPERYMENTUJ I WSPANIALE SIĘ PRZY TYM BAW :)

To jest tylko kilka wskazówek, ale sądzę, że mogą okazac się przydatne.

A teraz stylizacje:

 Ta stylizacja jest dedykowana właśnie miłośniczkom stylu biurowego. Zobaczcie- w zasadzie nic nie zmieniłam. Zmieniłam jedynie materiał, z którego wykonane są spodnie, z grzecznej bawełny na rockową skórę. I zestaw od razu nabiera pazura. Jednak z racji tego, że koszula jest zapięta pod samą szyję nie staje się zestawem rockowym, cały czas jest stylizacją dzienną i grzeczną, ale już nie tak bardzo grzeczną. Torebkę dobrałam do jednego z kolorów występujących na koszuli. Buty mają obcas, ale jest to obcas dośc niski i stabilny przez co są wygodne i daję gwarancję, że bez problemów będziesz mogła w nich biegac cały dzień.
 A tę stylizację określiłam jako łamanie konwencji- spróbuj, na pewno nie pożałujesz. Dlaczego łamanie konwencji? Letnia spódnica zimą? A czemu nie? Dobierz do niej czarne, grube rajstopy i botki na stabilnym obcasie, najlepiej w tym samym kolorze. Chyba nie muszę wspominac, że uzyskasz efekt nóg do samego nieba? Jest to pożądany efekt do spódnicy o fasonie syreny, ponieważ ona bardzo nogi eksponuje. Do ciemnego dołu dobrałam jasną górę- sweter w kolorze nude wspaniale rozświetli twarz. Czarna torba z dżetami doda rockowego pazura. No właśnie- ta stylizacja jest idealna dla wszystkich tych, które wcześniej hołdowały stylowi dziewczęcemu, a mają ochotę na rockowy.
Kiedy zobaczyłam tę sukienkę naprawdę nie mogłam się powstrzymac. Moim zdaniem jest ona idealna dla wszystkich chłopczyc, które chcą pokazac się od bardziej kobiecej strony. Spójrz, nie podkreśla zbyt mocno kształtów, ale delikatnie je opływa i wspaniale ekponuje nogi. Okrągły kołnierzyk także jest niezwykle kobiecy. Do srebrnych paciorków na nim dobrałam srebrne czółenka. Plisy także są niezwykle dziewczęce. Już widzę jak wspaniale będą wirowac w tańcu-  taka sukienka jest bardzo dobrą propozycją na sylwestra i na każdą inną imprezę taneczną. Jest jednak dośc trudna w wizażu. Jeżeli dodasz do niej loki, to uzyskasz efekt "starej maleńkiej". Proponuję bardziej nowoczesną fryzurę. Co powiesz na gładki koński ogon? Uważam, że fajnie sprawdziłby się także koczek baletnicy- utrzymałaby się wtedy bardzo dziewczęca konwencja.
 Tę stylizację utrzymałam w stylistyce retro. Jeżeli zazwyczaj chodzisz w spodniach, a masz ochotę wyeksponowac nogi, to spróbuj założyc szorty- zimą i jesienią idealnie sprawdzą w się w zestawieniu z czarnymi grubymi rajstopami. Botki na obcasie są w lekko rockowym stylu, co doda stylizacji w stylu retro pazurka. Groszki są niezwykle kobiece, a kolor czerwonego wina utrzymuje się w tym klimacie. Jeżeli chcesz utrzymac się w stylistyce retro, to zadbaj o odpowiedni wizaż. Co powiesz na grube loki, myślę, że fajnie się sprawdzą. Uważam, że ciekawym rozwiązaniem będzie także dobranie szminki pod kolor szortów- jeżeli lubisz ciemne usta, to co szkodzi spróbowac? ;)




Tę stylizację dedykuję dla wszystkich nieśmiałych miłośniczek czerni i innych ciemnych barw. Podoba Ci się ekoskóra, ale obawiasz się spróbowac- więc może zdecydujesz się na sukienkę, gdzie tylko dół jest z ekoskóry. Daję Ci gwarancję- zrobisz furorę. Wszyscy się będą zastanawiac czy masz na sobie sukienkę czy bluzkę i spódnicę. Złote dodatki bardzo ladnie zgrywają sie z czernią. Nadają jej nowego życia.











Jeżeli chcesz się przekonac do kolorowych spodni to nie wskakuj od razu w takie w kolorze strażackiej czerwieni, spróbuj może najpierw z kolorem czerwonego wina. Jest to niezwykle kobiecy i wdzięczny kolor. Zestawiłam te spodnie z panterką. I stanęłam przed dylematem- dodac skórzaną kurtkę i tworzyc mocno rockowy (choc dośc oczywisty zestaw), czy poszukac jakiejś innej drogi.  No i własnie stwierdziłam, że poszukam nowej, innej drogi. I właśnie dlatego przygotowałam panterkę w wersji bardzo kobiecej. Czarna marynarka dodałaby pewnej ostrości, a mi zależało na czym innym, więc dodałam karmelową o miękkim fasonie. Dodanie botków w kolorze nude również jest bardzo kobiecym zestawieniem. I co panterka nadal taka straszna? Wiecie co? Może i ja się na nią skuszę ;)




Spódnice ołówkowe są niezwykle kobiece, niesamowicie podkreślają biodra. Zazwyczaj nosimy je w wersji mini, a ja tutaj pozwoliłam sobie zaproponowac ją w wersji midi- nie jest to typowe rozwiązanie, ale co szkodzi spróbowac :) Zestawiłam ją z luźniejszym swetrem- fajnie wyrówna proporcje. Apaszka w delikatny kwiatowy wzór jest niezwykle kobiecym dodatkiem- ponadto jest szalenie praktyczna: jeżeli się zrobi chłodniej, to się nią otulisz. Z racji tego, że midi jest bardzo trudną długością- często skraca nogi- zestawiłam spódnicę ze szpilkami w kolorze nude. Do tego ultrakobiecego zestawu dodałam złoty zegarek w męskim stylu i trochę cięższą brązową torebkę.






Co myslicie o tych stylizacjach? Która z nich najbardziej Wam się podoba? Zamierzacie odświeżac swoją garderobę w 2014 roku?

czwartek, 26 grudnia 2013

Sylwestrowe outfity :)

Kochane,
Sylwester zbliża się wielkimi krokami :) Może któraś z moich propozycji będzie inspiracją na tę jedyną noc w roku?

Ta stylizacja jest totalnie wieczorowa. Pióra są trendem, który, moim zdaniem, sprawdza się jedynie imprezowo. Cały dół tej sukienki jest wyszyty piórami- już sobie wyobrażam jak pięknie musi ona pracowac w tańcu. Góra sukienki jest bardzo odważna- halka w kolorze ciała daje złudzenie nagości. Jest to rozwiązanie dla dziewczyn odważnych, pewnych siebie i takich, których figurom nie można nic zarzucic. Z racji tego, że góra jest bardzo biżuteryjna, to jedynym dodatkiem jest torebka w kolorze nude. Delikatne sandałki fajnie się sprawdzą w tańcu (ale weź ze sobą balerinki ;))
 Ta stylizacja jest idealna dla dziewczyn o figurze gruszki- drobna góra przy bardziej rozbudowanym dole ciała. Rozkloszowana spódnica, choc skórzana, da wrażenie lekkości. Spotęgują to buty na niedużej szpilce. Czerwona bluzka w czarny wzór będzie fajnym uzupełnieniem. A czerwona torebka na łańcuszku jest bardzo charakterystyczna. Jeżeli masz długie włosy, to proponuję, żebyś do takiej stylizacji związała je w koński ogon- stworzysz wtedy outfit w stylu lat 60. Uzupełnij go odpowiednim make-up'em (e-liner w ruch ;)) i już prezentujesz retro szyk.
Jak dobrze pamiętacie uwielbiam nude, a ta stylizacja jest tego dowodem. Sukienka jest trochę w barokowym stylu, dlatego uważam, że warto zrezygnowac z biżuterii. Wiem, że w tę jedyną noc w roku wszystkie chcemy blyszczec, ale przecież na parkiecie mamy byc widoczne my, a nie piękna biżuteria i czy wyjątkowo strojna kreacja. Sukienka, którą wybrałam jest dobra dla dziewczyn o figurze gruszki (rozkloszowany dół), ale fajnie sprawdzi się też u dziewczyn o chłopięcej figurze. Rozkloszowany dół da wrażenie zaokrąglonych bioder, a poza tym wspaniale będzie się prezentował w tańcu. Beżowe szpilki delikatnie wysmuklą i wydłużą nogi- to bardzo pożądany efekt, prawda? ;)





A ta stylizacja jest dedykowana modowym buntowniczkom i anarchistkom. Kto powiedział, że sylwester to tylko sukienki i szpilki? No właśnie. Oto moja propozycja dla modowych rockmanek. Czarne leginsy zapewnią całkowitą wygodę podczas całej nocy, a beżowa tunika będzie wspaniale wirowac w tańcu. Szpilki nie są elementem obowiązkowym w sylwestrowym outficie- bardzo fajnie sprawdzą się biker bots. Fajnie i rockowo. Proponuję do tego smoky eye i blade usta.









Okrąglejsze dziewczyny często mają problem z wieczorowymi stylizacjami. Zazwyczaj przesadzają- albo ubierają się w ubrania obłędnie blyszczące i zbyt obcisłe, albo w czarne namioty. Moja propozycja jest złotym środkiem między tymi skrajnościami. Czarna ołówkowa spódnica wspaniale okiełzna obfite bioderka (pamiętajcie o korygującej bieliźnie- czyni cuda ;)), a czarna bluzka ze skórzaną baskinką (odważ się na stylizację z ekoskórą- nie pożałujesz) też jest bardzo fajnym rozwiązaniem. Czerń nada stylizacji bardziej wieczorowego charakteru, a skórzana baskinka, po pierwsze, odbierze powagę czarnej ołówkowej spódnicy, a poza tym stworzy (jeżeli nie posiadasz) lub podkreśli talię. Zwroc uwagę jaki fajny efekt daje zestawienie dodatków w tym samym odcieniu- złoto bardzo fajnie sprawdzi się na wieczór. Włosy upnij- jeżeli odsłonisz szyję zbudujesz lekkośc całej sylwetki. Fajnym rozwiązaniem będzie np. koński ogon. Jeżeli chodzi o makijaż, masz większe pole do popisu, ponieważ fajnym uzupelnieniem tej stylizacji będzie zarówno smoky eye, jak i makijaż skoncentrowany na ustach- decyzja należy do Ciebie ;)



Ta stylizacja składa się tylko z trzech elementów, ale uwierz mi, że zrobisz w niej piorunujące wrażenie. Błysk to sylwestrowy klasyk- polecam go dziewczynom szczupłym, doda krągłości chłopięcym sylwetką. Czarne szpilki są rozwiązaniem klasycznym, ale zwróc uwagę na to, że doda pewnej ostrości i pieprzu sukience w stylu disco. Kopertówka nude jest dobrana pod jeden z kolorów na sukience- zwróc na to uwagę: takie podejście bardzo pomaga w dobieraniu dodatkow do kolorowej kreacji.









Jeżeli jesteś pewna siebie i wiesz że Twojej sylwetce nie można nic zarzucic, to to jest propozycja właśnie dla CIEBIE. Leginsy w złote pasy po pierwsze podkreślą i wyeksponują nogi, a po drugie pionowe pasy je niezwykle wysmuklą- kombinacja idealna ;) Ten efekt wzmocnią szpilki w kolorze nude (warto w nie zainwestowac: sprawdzą się w wielu stylizacjach). Czarna bluzka w stylu gorsetowym podkreśli i wyeksponuje biust. Czarna, welurowa marynarka po pierwsze jest bardzo modna, a po drugie zadba o to, żebyśmy nie marzły w przerwie między jednym tańcem a drugim.  Złoty zegarek w męskim stylu nada pewnej surowości tej niezwykle kobiecej stylizacji.




A Wy? Jakie macie pomysły na sylwestrowe stylizacje? Czekam na komentarze ;)

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

"Kobiety, które inspirują"- "Tańczę, walczę i nie odpuszczam", czyli Krystyna Mazurówna. Stylizacje.

Krystyna Mazurówna to tancerka, choreografka, osoba, która miała duży wkład w to, jak wyglądają techniki jazzowe (szeroko pojęte) dzisiaj. Człowiek odważny, który nigdy nie bał się walczyc z systemem (i za to ją uwielbiam :D). A jaki jest jej styl? Również odważny. Mazurówna nie boi się oscylowac na granicy kiczu. Jej stylizacje często przypominają kostiumy teatralne z francuskich rewii. Tancerka nie boi się podkreślac swojej kobiecości- eksponuje dekolt i nogi. Z racji tego, że jej styl może nie znaleźc zrozumienia na ulicy, stylizacje, jakie dla Was przygotowałam, są pracami interpretacyjnymi. Zapraszam :)
W tej stylizacji bardzo widoczna jest moja miłośc do stylu rockowego i grunge'owego, jednak ten zestaw jest bardzo mocno w stylu Mazurówny. Tancerka uwielbia eksponowac nogi, a ta sukienka jest do tego stworzona- prosty fason, dekolt zapięty pod samą szyję całą uwagę skupia na nogach wyeksponowanych przez długośc miły. Czarne botki na wysokiej szpilce sprawią, że nogi będą sięgały do samego nieba (i jeszcze dalej :)). Torebka w stylu chanel to dośc klasyczny wybór, ale bransoletka przypominająca pieszczochę jest dośc odważnym dodatkiem. Z racji tego, że całośc jest dośc ascetyczna kolorystycznie, to zachęcam do odwagi w wizażu- Mazurówna kocha odważna fryzury i makijaże. Nie bójcie się wyrazistych, kolorowych oczu. Jeżeli codziennie malujecie jedynie rzęsy tuszem, to chociaż raz pobawcie się w Mazurównę- na powiekach kolor, ale usta też mocne. Nie bójcie się byc zauważone :) Raz na jakiś czas trzeba :)
Tak jak już wspominałam, Krystyna Mazurówna uwielbia kolory. Kombinezon, który wybrałam do tego zestawu jest cudownie wielobarwny. Szczerze mówiąc, na początku miałam ochotę zestawic go z marynarką w kolorze nude, ale szybko się ogarnęłam- Mazurówna i nude? Tirarira! W przyszłym życiu- i zdecydowałam się na tę marynarkę o ciekawym fasonie i cudownie morelowym kolorze. Ale wrócę do kombinezonu- ten element wypełnia wszystkie cechy charakterystyczne stylu tancerki: jest wielobarwny, eksponuje zarówno nogi jak i dekolt, podkreśla kobiece kształty. W zestawieniu z marynarką tworzy zestaw zarówno miejski, jak i taki, który odnalazłby się na garden party. Szpilki (i w ogóle buty w kolorze nude, bo z racji moich problemów z kręgosłupem, to jestem skazana na baleriny) to moja miłośc na wieki wieków. Cudownie wydłużają i wysmuklają nogi, a w tym zestawieniu to ważne, ponieważ kombinezon eksponuje je w zasadzie w całej długości. A dzięki odsłoniętym palcom możemy pokazac jakiś fajny pediciur. Złota koperta to akcent biżuteryjny. W tym zestawie widzę włosy uczesane w koński ogon- en prosty zabieg wysmukli i wydłuży sylwetkę.
A to już jest stylizacja jesienna... Nogi można eksponowac na wiele sposobów- nie musimy od razu zakładac mini. Te obcisłe, skóropodobne leginsy z pewnością doskonale spełnią swoją rolę. Zestawione z czarnymi butami na bardzo praktycznym obcasie wydłużą i wysmuklą nogi. Wybrałam do nich bluzkę w pięknym kolorze- taki burgund, ciemne wino. Chustka zamotana wokół szyi jest dodatkiem bardzo nowoczesnym, ale również praktycznym- osłoni przed pierwszymi wiatrami. Zielona marynarka jest trochę dłuższa (ach, to poczucie bezpieczeństwa) i ma nietypowy krój- ciekawie rozwiązaną kwestię klap. Zegarek zastępuje biżuterię. W torebce się zakochałam- materiał, kolor. Ach... :)
A ten zestaw to styl Mazurówny przepuszczony (totalnie :D) przez moje czucie mody. Jednak odnajdziecie tu cechy stylu tancerki: wysokie obcasy, wyeksponowane nogi, kolorystyka (nie każdy odważy się ubrac w złoto od stóp do głów). Złote szorty są bardzo fajnym elementem, ponieważ dają wiele pola do popisu- tutaj występują ze swetrem, który traci swój grunge'owy charakter, dzięki złotej nitce, ale równocześnie dzięki swojemu fasonowi sprawia, że stylizacja nie jest stricte wieczorowa, że nabiera "jaj". Ach te szpilki. Ach... To one tworzą tą stylizację, nadają jej pazur. Reszta reprezentuje proste fasony, po to aby one mogły grac pierwsze skrzypce. Stanowią również akcent biżuteryjny. Mimo to skusiłam się na złoty zegarek- uwielbiam takie proste, w męskim stylu. Beżowa kopertówka jest uniwersalna i klasyczna. 

****************************************************************************

Jeżeli chodzi o zestawy w stylu Krystyny Mazurówny, no to jest koniec. Co myślicie o stylu tancerki? Jak Wam się podoba to, w jaki sposób ja go interpretuję? Która ze stylizacji podoba Wam się najbardziej? Czekam na Wasze opinie. :) :)
RM








sobota, 17 sierpnia 2013

"Kobiety, które inspirują"- Brigitte Bardot. Post pierwszy- stylizacje.

Jakie są cechy charakterystyczne stylu Brigitte Bardot? Na pewno zaliczymy do nich:
1.Rozkloszowaną spódnicę (krój trapezowy, kształt litery "A", sięgająca za kolana) z zaznaczoną talią- uwielbiam ten fason, ponieważ jest niezwykle uniwersalny. Sprawdzi się i dla dziewczyn o figurze gruszki, gdyż zatuszuje zbyt obfite biodra i rozbudowane uda oraz dla tych, które mają chłopięcą sylwetkę- stworzą iluzję kobiecych krągłości.
2.Baleriny- cudne buty, jeden z lepszych wynalazków ludzkości. Pasują do wszystkiego- sprawdzają się w bardzo dziewczęcych stylizacjach, komponują się z każdą długością spódnicy (w połączeniu z fasonem maksi wyglądają szalenie szykownie), sprawdzają się także zestawione z dżinsowymi rurkami (na przykład takie zestawienie baleriny+ rurki+ biały top+ czarna ramoneska+ jakaś odjazdowa torebka). Reasumując ----> buty do wszystkiego.
3. Bluzka z dekoltem w łódkę, dopasowana- niezwykle kobieca i wdzięczna
4. Motyw pasków.
5. Dżinsowe szorty.
6. Spodnie cygaretki.

No i po tym wstępie zapraszam Was na stylizacje. Styl BB w mojej interpretacji:
Jak widzicie to dośc dosłowna interpretacja stylu Bardot. Znajdziecie tu większośc charakterystycznych dla jej stylu elementów- baleriny, rozkloszowana spódnica, paski. Czerwone paznokcie są nawiązaniem dla charakterystycznego dla niej czerwonego makijażu ust (ale w to wprowadzi Was Rudzielec, czekajcie cierpliwie :)). Torebka w stylu Chanel jest klasyczna i uniwersalna- odnajdzie się w wielu stylizacjach. Mam bardzo podobną, tylko o fasonie kuferka i sprawdza się bardzo dobrze. Zwróccie uwagę na to, że obramówka balerinek powtarza wzór z bluzki. Dzięki temu całośc jest spójna kompozycyjnie. 
To jest dalsza interpretacja stylu BB. Co prawda widzimy tu zarówno paski jak i dżinsowe szorty, ale całośc ma dużo bardziej nowoczesny sznyt. Zakochałam się w tej torebce. Ma bardzo miejski fason, wygląda na niezwykle pojemną, a ze względu na kolor i na to, że jest matowa, będzie pasowac do wielu stylizacji. Warto miec takie dżinsowe szorty w swojej szafie- są klasyczne, granatowe, bez przetarc, będą służyc nam przez wiele sezonów. BB co prawda uwielbiała baleriny, ale ja do tej stylizacji zaproponowałam koturny w kolorze nude. Koturna sama w sobie wysmukli nogę, a kolor nude spotęguje ten efekt. Czerwony lakier to ponownie odniesienie do charakterystycznych dla Bardot czerwonych ust.
Ta stylizacja tylko z pozoru jest daleką interpretacją stylu Bardot. Wszyscy kojarzą ją z rozkloszowaną spódnicą i bluzką z dekoltem w łódkę, a ona też lubiła spodnie. Z resztą w związku z jej sympatią do spodni wiąże się pewna anegdotka, którą przedstawię w następnym poście. BB lubiła proste spodnie. Te, które ja użyłam mają trochę nowocześniejszy szczyt- są zwężane ku dołowi, tak zwany fason marchewek. Ta stylizacja daje wiele pola do popisu. Ja ją przedstawiłam w bardzo prostej wersji- typowe dla Bardot baleriny, delikatne perłowe kolczyki, torebka w odcieniu pudrowym. Zachęcam jednak do eksperymentów. Na przykład zmiana balerin na szpilki i wymiana kolczyków na jakieś większe sprawią, że zestaw nabierze bardziej wieczorowego charakteru. A kiedy bluzkę zmienimy na jakąś mocniejszą (w mocniejszym kolorze) i bardziej dopasowaną, a torbę wymienimy na większą, to stylizacja nabierze bardziej cansualowego charakteru. Moda to zabawa, więc bawcie się i kombinujcie :)
Ta stylizacja to styl BB z dużą domieszką nowoczesności. Z jednej strony widzimy tutaj dużo elementów bardzo typowych dla jej stylu: bluzka z dekoltem w łódkę, wzór w paski, rozkloszowana spódnica z zaznaczoną talią, baleriny, ale z drugiej, bluzka ma modną teraz odsłaniającą brzuch długośc, a spódnica jest dżinsowa i zapinana na guziki. Tak więc jest to Brigitte Bardot XXI wieku. Aby wzmocnic to wrażenie, proponuję doprawic tę stylizację odpowiednim wizażem- fryzurą i makijażem (np. koński ogon, czerwone usta, e-liner). 


To byłoby na tyle. Jak widzicie styl Brigitte Bardot jest niezwykle kobiecy i wciąż aktualny, daje wielkie pole do popisu. Co o nim myślicie? Która z przygotowanych przeze mnie stylizacji podoba Wam się najbardziej? Czekam na komentarze :) 
Pozdrawiam na rudo ;)
RudaMaruda





poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Odcinek 10- wzory geometryczne

Dzisiaj ostatni odcinek cyklu "Trendy". Tak jak otwierały go wzory, to i wzory go zamkną, tylko w trochę innej formie.
Nie będę więcej gadac :) Oto stylizacje :
W tej stylizacji połączyłam retro z rockiem. Spódnica nawiązuje do stylu Brigitte Bardot- jest rozkloszowana, ma długośc do połowy łydki, w pasie szeroki pas akcentuje talię. Dzięki temu, że jest rozkloszowana to mogą nosic ją osoby także o szerszych biodrach, mimo tego, że wzór jest poziomy. Wybrałam czarne dodatki. Przez to, że nawiązują do kolorystyki spódnicy całośc zestawu jest spójna. Czarna ramoneska to klasyk, esencja mojego ukochanego grunge'u. Nadaje eleganckiej spódnicy i grzecznej bluzce rockowego pazura. Baleriny to ponowny ukłon w stronę BB. Zestawienie ich ze spódnicą o takim fasonie jest jawnym nawiązaniem do jej stylu. Czarna koperta jest uniwersalna i ponadczasowa. 
Poprzednia stylizacja była w ciemnej kolorystyce, więc ta jest pastelowa. PasteLOVE :) Wy też tak kochacie pastele? Bluzka ma bardzo delikatny, dyskretny wzór. Jest w najmodniejszym odcieniu mięty. Jej fason jest idealny dla dziewczyn o figurze jabłka- ukrywa odstający brzuszek czy fałdki na brzuchu. Jak dla mnie to jest to bluzka też idealna na obiad u babci. Same wiecie jak to jest. U babci hasło: "Nie jestem głodna" nie istnieje :) Całą stylizację utrzymałam w spójnej kolorystyce. Spodnie są szare, a marynarka miętowa. Spodnie i marynarkę w całośc "spinają" buty- miętowe ze srebrnymi końcami. Te srebrne końce spełniają funkcję biżuterii. Szara torba jest uniwersalnym dodatkiem. 
Te spodnie we wzory chyba tak łatwo się ode mnie nie odczepią :) dzisiaj spodnie w koła, czy jak kto woli, duże ciapki. Jednak, żeby móc nosic taki wzór, to trzeba miec bardzo szczupłe i długie nogi. No niestety. Life is brutal. Przygotowałam z tymi spodniami dwie stylizacje:
1. Pieprz i sól- moim zdaniem ten zestaw odnajdzie się na zbliżającym się rozpoczęciu roku czy na jakimś egzaminie. Biała koszula cudownie rozświetli twarz. A poza tym ładnie się komponuje z wakacyjną opalenizną. Osoby nie przepadające za slipersami mogą je wymienic na baleriny czy czółenka. 
2.Wersja wieczorowa- gorset cudownie modeluje sylwetkę. Skórzana kurtka dodaje objętości w górnych partiach, dzięki czemu zachowane są proporcje. Szpilki wysmuklają całośc. Nie wyobrażam sobie tej stylizacji bez kropli czerwieni na ustach.

Koniec odcinka i koniec cyklu. Co myślicie o wzorach geometrycznych? Lubicie je? Są ważną częścią waszej garderoby? Jak Wam się podobają przygotowane przeze mnie stylizacje? Czekam na komentarze :)

Pozdrawiam na rudo :)
RM.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Odcinek 9- grunge

Wreszcie! Wreszcie! Nareszcie! Wreszcie grunge. To on i muzyka rockowa (z którą ten trend jest ściśle związany) najbardziej grają mi w duszy. Dlatego chcę, żeby ten post był jak najbardziej merytoryczny, dlatego najpierw garśc informacji (pozdrawiam ciocię Wikipedię i wujaszka Google).Grunge (czasem określany też mianem Seattle Sound) – podgat Grunge (czasem określany też mianem Seattle Sound) – podgatunek rocka alternatywnego, który pojawił się w połowie lat 80. w amerykańskim stanie Waszyngton, w szczególności w okolicach jak i samym Seattle. Czerpiący inspiracje z hardcore punka, heavy metalu oraz indie rocka, grunge z reguły charakteryzuje się mocno zniekształconym brzmieniem gitar elektrycznych, kontrastującym z dynamicznymi utworami, oraz większym zwróceniem uwagi na przekaz, jaki niesie tekst. W porównaniu do innych odmian rocka, grunge prezentuje okrojoną, zaniedbaną formę, oraz odrzucenie teatralności. Ponadto grunge charakteryzuje się dość ponurym nastrojem, często naładowanym złością, frustracją, goryczą i ostrą negacją rzeczywistości. Charakterystyczne dla tego stylu są też klimaty autodestrukcji i nienawiści do samego siebie. Skłonności te są czasami wyrażane w tekstach i muzyce pełnej agresji, buntu i ostrych brzmień, czasem wręcz przeciwnie w formie powolnych, naładowanych rezygnacją i zniechęceniem ballad „psychodelicznych”. Często występują tu też teksty pełne gryzącej ironii i autoironii, nierzadko połączone z rozmaitymi eksperymentami formalnymi, ale zawsze czynionymi wyłącznie za pomocą "standardowych" instrumentów rockowych.Narastająca popularność przyczyniła się do powstania niezależnej wytwórni fonograficznej Sub Pop w latach 80. Szczyt popularności przypadł na pierwszą połowę lat 90., za sprawą takich albumów jak Nevermind grupy Nirvana czy Ten Pearl Jam. Sukces tych zespołów zwiększył popularność rocka alternatywnego[1]. Mimo że większość zespołów wywodzących się z nurtu grunge rozpadło się lub zawiesiło swoją działalność pod koniec lat 90., to nadal istnieją zespoły kontynuujące ten gatunek, a twórczość jego wykonawców ma wciąż wpływ na nowoczesne odmiany muzyki rockowej.Do tzw. „Wielkiej Czwórki z Seattle” zalicza się zespoły Nirvana, Pearl Jam, Ali ce in Chains oraz Soundgarden gatunek rocka alternatywnego, który pojawił się w połowie lat 80. w amerykańskim stanie Waszyngton, w szczególności w okolicach jak i samym Seattle. Czerpiący inspiracje z hardcore punka, heavy metalu oraz indie rocka, grunge z reguły charakteryzuje się mocno zniekształconym brzmieniem gitar elektrycznych, kontrastującym z dynamicznymi utworami, oraz większym zwróceniem uwagi na przekaz, jaki niesie tekst. W porównaniu do innych odmian rocka, grunge prezentuje okrojoną, zaniedbaną formę, oraz odrzucenie teatralności. Ponadto grunge charakteryzuje się dość ponurym nastrojem, często naładowanym złością, frustracją, goryczą i ostrą negacją rzeczywistości. Charakterystyczne dla tego stylu są też klimaty autodestrukcji i nienawiści do samego siebie. Skłonności te są czasami wyrażane w tekstach i muzyce pełnej agresji, buntu i ostrych brzmień, czasem wręcz przeciwnie w formie powolnych, naładowanych rezygnacją i zniechęceniem ballad „psychodelicznych”. Często występują tu też teksty pełne gryzącej ironii i autoironii, nierzadko połączone z rozmaitymi eksperymentami formalnymi, ale zawsze czynionymi wyłącznie za pomocą "standardowych" instrumentów rockowych.Narastająca popularność przyczyniła się do powstania niezależnej wytwórni fonograficznej Sub Pop w latach 80. Szczyt popularności przypadł na pierwszą połowę lat 90., za sprawą takich albumów jak Nevermind grupy Nirvana czy Ten Pearl Jam. Sukces tych zespołów zwiększył popularność rocka alternatywnego. Mimo że większość zespołów wywodzących się z nurtu grunge rozpadło się lub zawiesiło swoją działalność pod koniec lat 90., to nadal istnieją zespoły kontynuujące ten gatunek, a twórczość jego wykonawców ma wciąż wpływ na nowoczesne odmiany muzyki rockowej.Do tzw. „Wielkiej Czwórki z Seattle” zalicza się zespoły Nirvana, Pearl Jam, Alice in Chains oraz Soundgarden.

To tyle, jeżeli chodzi o muzyczne źródła stylu grunge. Na wysokieobsacy.pl znalazłam ciekawą notkę na 

temat tego stylu, która go bardzo dobrze streszcza i przedstawia jego sens.

Subkultura grunge już w momencie swojego powstania budziła mnóstwo kontrowersji, największe zaś - od strony estetycznej. Miłośnicy Pearl Jam, Alice In Chains czy kultowej dziś Nirvany nosili wyciągnięte, szare swetry, podarte dżinsy i luźne, flanelowe koszule w kratę, co początkowo, w słynących z geometrycznego minimalizmu latach 90. było nie do przyjęcia przez opinię publiczną . Dziś grunge jest jednym z czołowych komponentów stylu sprzed dwóch dekad i sukcesywnie powraca do współczesnej mody.
I tak o to Zofia Rojek w kilku zdaniach przedstawiła grunge. A jak ja go sobie wyobrażam? Na pewno nie będę przenosic go w skali 1:1 na nasze podwórko. W moich stylizacjach znajdziecie inspiracje tym trendem, nie odwzorowanie tego, jak nosili się muzycy rockowi w latach 90. No ale tyle gadania. Czas na stylizacje :)
Tutaj widzicie bardzo oczywiste nawiązanie do tematu poprzez nadruk na bluzce. Dżinsowe podarte szorty są również klasyką gatunku. Żeby jeszcze bardziej nabałaganic dodałam podarte rajstopy. Botki z cwiekami to esencja rocka. Marynarka- element uznawany za stricte elegancki- wbrew pozorom bardzo dobrze komponuje się z całością. Żeby dodac jej rockowego charakteru proponuję nosic ją z podwiniętymi rękawami. Czerwone usta są kropką nad "i" w tym mocnym, rockowym looku. 
Ponownie bardzo siedząca w trendzie stylizacja. Siedząca w trendzie, ale z współczesną nutą. Widzicie tu klasyki grunge'owego gatunku: podarte szorty, ciemny rozciągnięty sweter, wysokie buty. Jest to stylizacja, która również nawiązuje do omówionego już przeze mnie stylu festiwalowego. Nawiązaniem do nowoczesności jest torba w stylu shopper.
A teraz pora na trochę luźniejszą interpretację tematu (mimo że t-shirt ma nadruk Nirvany). Jestem zauroczona tą spódnicą. Zdobyła moje rude serce. Głęboki fioletowobordowy kolor odnajdzie się w wielu stylizacjach. Tutaj widzicie ją w wersji rockowej. Ja ją już widzę w stylizacji wieczorowej- ta spódnica, czarna bluzka z rękawami do łokcia i dekoltem w łódkę, duże złote kolczyki, a do tego czarne baleriny (wielu projektantów, w tym Dawid Woliński uważa- z czego szalenie się cieszę- że połączenie długości maksi i balerin jest bardzo wytworne) i mała ozdobna kopertówka, lub złote puzderko.No ale wracamy do grunge :D. Chyba nie ma bardziej rockowego ciucha niż skórzana kurtka. Nie może jej zabraknąc w stylu grunge. Widzimy też kolejne nawiązanie- buty za kostkę. No i oczywiście nie mogło zabraknąc mojej ukochanej shopper bag. 
Grunge w wersji glamour. Bardzo luźna interpretacja trendu. Sukienka o fasonie koszulowym (nawiązanie do charakterystycznych dla grunge flanelowych koszul w kratę :)) ze względu na to, że jest w pionowe pasy, ma magiczną moc. Wyszczupla, wysmukla i wydłuża sylwetkę. Dobrałam do niej rockowe, skórzane botki. Jednak jest to połączenie dla dziewczyn o długich, smukłych nogach. Czarna marynarka nie łamie kolorystycznej spójności tej stylizacji. Czarna, duża torba jest nawiązaniem do grunge i dodaje sukience bardziej cansualowego charakteru. 
Kolejna luźna interpretacja stylu grunge. Grunge w wersji wieczorowej, bardzo kobiecej. Nigdy nie wygramy z tym, że czerń jest najbardziej rockowym kolorem z całej palety barw. Czarne leginsy podkreślą smukłe nogi. Botki na mocnym obcasie (cudownie rockowe cwieki) wydłużą nogi. W połączeniu z czarnymi leginsami dadzą efekt nóg aż do samego nieba. Welur przeżywa renesans. Czarna marynarka nawiązująca swoim fasonem do smokingu jest bardzo ciekawym dodatkiem. Zwróccie uwagę na pionowy nadruk na bluzce- wydłuża, wysmukla, ukryje ewentualny odstający brzuszek. Ze względu na cwieki przy butach można sobie odpuścic biżuterię. Czarna kopertówka jest zawsze dobrym rozwiązaniem. 

Jeżeli chodzi o grunge, to chyba na tyle. Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was wstępem o muzyce (ponownie pozdrawiam ciocię Wikipedię- ona rządzi, ona radzi, ona nigdy nas nie zdradzi ;p). Co myślicie o tym trendzie. Jest Wam bliski czy daleki. Wolicie takie mocne stylizacje czy pastele i nude? Która z przygotowanych przeze mnie stylizacji podoba Wam się najbardziej. Czekam na komentarze :) :) :) :) :)


W następnym odcinku wzory geometryczne.

Pozdrawiam na rudo :)
RM





sobota, 10 sierpnia 2013

Odcinek 8- college look

Dzisiaj na tapetę biorę college look. Według mnie ten styl można interpretować na dwa sposoby- po pierwsze przepełniony słodyczą, delikatnością, dziewczęcym urokiem i wdziękiem (stąd pastele, kołnierzyki, sweterki, delikatna biżuteria, baleriny), po drugie styl sportowy, coś a la dziewczyna sportowca. Same widzicie- dla każdego coś miłego. Zobaczcie jakie przygotowałam stylizacje.

To wspominana już przeze mnie dziewczyna footballisty, czy tam innego sportowca. Zestaw ten jest jednak tylko inspirowany tym stylem. Nie wyciągnęłam go żywcem z filmów angielskich czy amerykańskich, tylko przepuściłam go przez własną modową wyobraźnię. Zwróccie uwagę na to, że jest  bardzo minimalistyczny, monochromatyczny. Użyłam tylko dwóch kolorów- szarości i bieli. Czasem jest tak, że nie mamy ani czasu ani ochoty na modowe kombinowanie- w takiej sytuacji  ta stylizacja sprawdzi się doskonale. Ze względu na jej prostotę nie ma możliwości na modową gafę, a jasne kolory- pasujące do wszystkich typów urody- cudownie rozświetlą twarz, dając wrażenie, że jest bardzo wypoczęta (mówiąc inaczej- ta stylizacja jest bardzo dobra, kiedy wczorajsza impreza była udana ;) Same wiecie o co chodzi :)).
Ucieleśnienie słodyczy i dziewczęcego wdzięku. Czasem każda z nas ma ochotę wyglądac jak landrynka, pralinka czy inny cukierek- wtedy ta stylizacja jest idealna. Nie ma chyba bardziej angielskiego fasonu niż szmizjerka. Ponadto ten fason jest dośc łaskawy dla kobiecej sylwetki. Dlaczego? Podkreślona talia i rozszerzony dół z jednej strony są idealne dla dziewczyn o sylwetce gruszki, ponieważ podkreśla to, co w tej sylwetce jest najpiękniejsze, a ukrywa zbyt obfite uda czy siedzenie, a z drugiej strony tym, co mają chłopięcą sylwetkę i cierpią z powodu braku bioder, daje iluzję delikatnie kobiecych kształtów. Ponadto góra- zapinana na guziki- pozwala kontrolowac ekspozycję biustu. Jeżeli ta stylizacja wydaje Wam się za słodka (a zestawienie brzoskwiniowego i odcienie nude może dawac taki efekt), to ją doprawcie- proponuję albo paznokcie w mocnym kolorze (buty mają odkryte palce- to idealna okazja do wyeksponowania paznokci w jakimś zadziornym kolorze, chociażby czarnym, to by się dobrze komponowało z guzikami sweterka), albo mocniejszy makijaż. Bawcie się, kombinujcie :) 
Aż chce się powiedziec- landrynka w spodniach. No i rzeczywiście cukiereczek założył spodnie. Powiem Wam, że przygotowując stylizacje do tego posta w pewnym momencie byłam bardzo zawiedziona allani, ponieważ nigdzie nie mogłam znaleźc bluzki z okrągłym kołnierzykiem (a dla mnie to jest esencja college look), szukałam, szukałam, nie znajdowałam, aż wreszcie trafiłam na to pastelowe cudo. Od razu mówię, że ta bluzka jest dla dziewczyn o niedużym biuście i o płaskim brzuchu. Jeżeli mamy w górnych partiach trochę za dużo, to musimy się z nią pożegnac, ponieważ satyna uwypukli to, co chcemy ukryc. Aby trzymac się w konwencji english look należy kołnierzyk wyłożyc na sweterek, to niby drobiazg, ale ważny dla konwencji. Jeżeli ta stylizacja wydaje Wam się za słodka, to ją doprawcie. Ja już oczyma duszy mojej (przepraszam , dusza studentki polonistyki się odezwała, czasem nad tym nie panuję :D) widzę ją z końskim ogonem (ale nieidealnym, takim roztrzepanym, rockowym) i mocnym makijażem oczu (może nie smoky eye, ale kocie oczy wskazane). Moda to eksperymenty. Bawcie się :)
A to już jest bardzo luźna interpretacja omawianego przeze mnie trendu. Brak tu okrągłego kołnierzyka, brak klasycznej bluzki koszulowej, brak rozpinanego sweterka. Jest za to dżinsowa koszula zestawiona ze swetrem. Kołnierzyk oczywiście na sweter. :) Rozkloszowana spódnica jest za to bardzo angielska. Kwiecisty wzór trochę ją jednak odsuwa od klasycznego college look. Ale baleriny to już esencja tego trendu, podobnie jak delikatna, dziewczęca torebka. Niby luźna interpretacja, ale trochę typowych elementów przemyciłam :)

Jeżeli chodzi o college look, to byłoby na tyle. Co myślicie o tym trendzie? Przemawia do Was czy nie? Którą interpretację wolicie- dziewczęcą czy sportową? Bo ja na przykład jestem fanką wersji dziewczęcej. Teraz, kiedy wszystkie biegamy w dżinsach miło poczuc się dziewczęcą. A co myślicie o przygotowanych przeze mnie stylizacjach? Która podoba Wam się najbardziej? Czekam na komentarze. :) :)
Pozdrawiam na rudo
RM



Odcinek 7- styl sportowy

Styl sportowy to nie są tylko dresy i sportowe buty- coś takiego to strój do uprawiania sportu. Według mnie styl sportowy to styl miejski, co pokaże w moich stylizacjach- sport to nie total look , to inspiracja.
Bardzo miejska stylizacja. Szara spódniczka o fasonie bombki jest idealna dla dziewczyn o chłopięcej sylwetce i wąskich biodrach, ponieważ tworzy kobiece kształty. Jest wykonana z bawełny- tworzy fajny kontrast z bardzo dziewczęcą bluzką. Dżinsowa kurtka jest zawsze dobrym rozwiązaniem- osłoni ramiona przed pierwszymi, delikatnymi chłodami. Niebieska listonoszka to torba bardzo wygodna w noszeniu, przerzucamy ją przez siebie i już. A poza tym jest bardzo pojemna :) . Trampki w odcieniu chłodnego błękitu po pierwsze nie kłócą się z kompozycją kolorystyczną stylizacji, a po drugie będą nas niosły przez wiele kilometrów. 
Tworząc tę stylizację inspirowałam się codziennym stylem top modelek. Szczególnie Cara Delevingne szczególnie często ubiera się w tym stylu- łączy mocne, sportowe obuwie z lekkimi delikatnymi sukienkami, czy spódnicami maksi. Ta stylizacja jest właśnie tym inspirowana. Ale równocześnie jest bardzo dziewczęca- w końcu te kolory, róż i błękit. Muszę przyznac, że jestem zauroczona sukienką, którą tu użyłam. Jest niesamowicie uniwersalna. Tutaj widzicie ją w wersji sportowo- miejskiej. Ale ja już ją widzę w stylizacji wizytowej- z długimi srebrnymi kolczykami i szpilkami w odcieniu ciemnej szarości. Biżuterię dobrałam bardzo delikatną. Dżinsowa kurtka to też niezwykle uniwersalny ciuch. Duża torba jest esencją stylu sportowego. To bardzo miejski dodatek. Ta pojemnośc! :) Wiecie- kobieca torebka nie jest od tego, żeby coś w niej znaleźc, tylko od tego, żeby w niej wszystko było. 
A teraz pora na luźną interpretację stylu sportowego. Odcienie brązu i karmelu dodają szyku, szeroko pojętej elegancji, ale fasony są sportowe- luźna bluza, wełniany komin, buty przypominające trapery. Torba jest pojemna, ale fason ma dośc klasyczny. 



Jeżeli chodzi o styl sportowy, to na tyle. A Wy lubicie go? A może preferujecie elegancję? Która z przygotowanych przeze mnie stylizacji podoba Wam się najbardziej? :) W następnym odcinku college look

Pozdrawiam i czekam na komentarze :)
RM



piątek, 9 sierpnia 2013

Odcinek 6- Neony

Neony to dośc trudy temat. Łatwo jest przesadzic i wyglądac jak podświetlany billboard. A tego chcemy uniknąc. Dlatego nie polecam neonów w wersji total look. W swoich stylizacjach neonowymi trendami się inspirowałam, uciekałam przed total look, gdzie pieprz rośnie. Zobaczcie efekty moich starań.
Wbrew pozorom neony mogą odnaleźc się w bardziej eleganckich stylizacjach. Tutaj zestawiłam je z moim ukochanym nude i doprawiłam odrobiną czerni. W ten sposób powstał zestaw w bardzo miejskim stylu. Duża torba w stylu shopper jest bardzo praktycznym dodatkiem. Jeżeli nie potrafimy zrezygnowac ze szpilek, to możemy zrezygnowac ze slipersów na ich rzecz.
Neony potrafią byc również bardzo kobiece. Krótka, ołówkowa spódniczka w kolorze neonowej czerwieni podkreśla biodra. W zestawieniu ze szpilkami zestaw mógłby byc zbyt jednoznaczny, a baleriny dodają dziewczęcego uroku. Pastelowa bluzka również spełnia rolę tonującą. Dżinsowa kurteczka sprawia, że stylizacja nabiera bardziej cansualowego charakteru. Duża, brązowa torba dodaje ostrości, sprawia, że zestaw nie jest zbyt słodki.
Neony mogą pełnic również rolę akcentu. To dobre rozwiązanie dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tym trendem. Bluzka i spodnie o marchewkowym kroju tworzą monochromatyczny, żeby nie powiedziec nudny, zestaw. Duże kolczyki to szczypta luksusu, elegancji, wytworności. Zaś neonowe szpilki to takie mrugnięcie okiem, szczypta nowoczesności.
Jasne dżinsy i pastelowa bluzka to klasyka. Kiedy nie wiemy jak się ubrac, to decydujemy się właśnie na takie zestawienie. W tej stylizacji neony ożywiają tę bazę. Długa marynarka o nietypowym kroju jest ciekawym rozwiązaniem. Kiedy jest ciepło może służyc nawet za okrycie wierzchnie. W tej stylizacji moim faworytem są buty. Nowoczesne, nietypowe, ale równocześnie bardzo szykowne. 

Jeżeli chodzi o neony, to to byłby na tyle. A Wy- lubicie ten trend? Macie w swojej szafie coś neonowego? Która z przygotowanych przeze mnie stylizacji podoba Wam się najbardziej? :) Czekam na komentarze :)

Pozdrawiam na rudo.
RM



czwartek, 8 sierpnia 2013

Odcinek 5- komiksowe nadruki

Jak poprzedni, poświęcony pastelom post, pisałam z uśmiechem na twarzy szczerząc się do monitora, jak głupi do sera, tak ten post przysporzył mi niewielkiego bólu głowy. Niestety- z trendami nie wygram- komiksowe nadruki są modne. Sięgnęłam do zasobów allani i stylizacje stworzyłam takowe. Zapraszam :)
\
Nadruki nie potrzebnie uznawane są za element jedynie cansualowych stylizacji. Odnajdą się również w trochę mnie formalnych zestawieniach do biura. W tej stylizacji luz nadrukowi odejmuje kolorystyka- spokojna, zrównoważona, monochromatyczna. Odcienie szarości sprawdziły się doskonale. Ołówkowa spódnica to już biurowy klasyk. Idealnie sprawdza się u dziewczyn o figurze klepsydry. Zestawiając bluzkę i spódnicę- na dodatek ołówkową- w tym samym odcieniu, ponadto dodając do tego szpilki całą sylwetkę wysmuklimy i wydłużymy. Klasyczny żakiet stworzyłby wrażenie mundurka, dlatego dałam dużo bardziej miękkie okrycie. Jego pionowe linie również wydłużają sylwetkę.
A teraz stylizacja w zupełnie innym stylu. Mojej rockowej duszy nic nie uciszy! Nic a nic :D Bluzka ma typowo wakacyjny nadruk- sprawdziłaby się z dżinsowymi szortami i sandałkami jako strój idealny na plażę, ale ja wkomponowałam ją w rockowy outfit. Tak jak już mówiłam w poprzednim poście, skóra jest bardzo trudnym materiałem. Ale dzięki temu, że ta ołówkowa spódnica ma długośc mini i jest zestawiona z sandałami na wysokiej szpilce (one co prawda mają pasek na kostce, ale nie będą skracac nóg, ponieważ większa częśc stopy jest naga i palce są odsłonięte), to nie będzie pogrubiac dolnej części ciała. Proporcje są zachowane dzięki dżinsowej kamizelce- ona dodaje "luzu" w górnych partiach, kiedy dolne są obcisłe. 

Jeżeli jest rock, to musi byc też grunge, nie ma opcji :D. Kolejna stylizacja o dośc mocnym charakterze, ale tym razem na jesień. Czerwone spodnie to jeden z lepszych wynalazków współczesnej mody. Tutaj widzicie je w bardzo rockowym, grungowym wydaniu, ale mogą miec też dużo bardzie elegnacji wydźwięk (ale o tym jeszcze opowiem i pokażę- czekajcie cierpliwie). Zestawiam je z bluzą z nadrukiem tygrysa- kocham wszystkie koty, i dachowce i te trochę większe też :) Zwróccie uwagę na cwieki na ramionach- to one dodają tego rockowego pazura. Długa, futrzana kamizelka jest idealnym rozwiązaniem na pierwsze jesienne chłody. Kusi mnie zestawienie jej z czarnym dopasowanym topem, czarnymi leginsami i czarnymi botkami w kostkę. Taka woman in black :) No ale wrócę do tego zestawienia. Pionowe linie kamizelki wydłużają i wysmuklają sylwetkę. Jest to ważne, ponieważ zestawienie czerwonych spodni z kontrastowymi trampkami za kostkę mogłoby ją niekorzystnie skrócic. A tak nic takiego nie ma miejsca.

Jeżeli chodzi o nadruki, to to byłoby na tyle. Lubicie je? A jak podobają się Wam przygotowane przeze mnie stylizacje? Mam nadzieję, że podołałam tematowi :) W następnym odcinku neony :) Czekam na komentarze :)
Pozdrawiam na rudo.
RM


środa, 7 sierpnia 2013

Odcinek 4- Pastele

Pastele to chyba najbardziej wdzięczny z trendów. Pasuje każdemu i modny to chyba będzie zawsze. Pastele kocham i ubóstwiam, dlatego tworzenie tego posta było dla mnie frajdą i przyjemnością, co, mam nadzieje, odbiło się w stylizacjach.
Zakochałam się w konstrukcji tej sukienki. Jest nietypowa, ale tworzy niesamowitą lekkośc. Kolor też jest cudny- najmodniejsza w tym sezonie mięta w pastelowej wersji. Kolczyki- długie i delikatne- potęgują wrażenie smukłości i lekkości. Buty w kolorze nude- czy już mówiłam jak bardzo uwielbiam ten kolor? ;)- które są skonstruowane z delikatnych paseczków, wydłużają i wysmuklają nogi. Torebka jest trochę mocniejszym akcentem kolorystycznym, co stanowi przełamanie, ale w tym zestawie sprawdziłaby się też inna- na przykład koperta w odcieniu nude lub miętowym. Zachęcam do eksperymentów. :)

Pastele w wersji total mogą wydawac się troszeczkę mdłe (nie mówię, że się z tym zgadzam), ale nie są  też odpowiednie dla każdego typu urody, dlatego swoje stylizacje doprawiam mocniejszymi akcentami- mocniejszymi nie znaczy kontrastowymi. Ramoneska jest brązowa, ponieważ gdyby była czarna to kontrast byłby za duży, a kompozycja kolorystyczna nie byłaby spójna. Rozkloszowana spódnica to jeden z lepszych wynalazków ludzkości- jeżeli mamy za dużą pupę i zbyt obfite uda, to ona sprytnie to ukryje, a jeżeli naszym problemem jest chłopięca sylwetka, to ona nada nam kobiecych kształtów. I jak tu jej nie kochac? :) Koronka jest wdzięczna i kobieca, a w połączeniu ze skórą tworzy takie zadziorne połączenie. Torebka stylizowana na chanelkę to klasyk pasujący do wszystkiego (Anja Rubik swoją chanelkę nosi nawet do dżinsowych szortów, a kto jak kto, ale ona wie co robi). Szpiki w kolorze bardzo podobnym do koloru lakieru do paznokci, jaki niedawno przedstawił Wam Rudzielec- czyli taki nudziaczek z kropelką różu- również wysmuklają i wydłużają nogi. 
Od razu się usprawiedliwiam- nude to też pastel :)!
No ale do rzeczy ;)
To zestaw idealny dla dziewczyn, które mają problemy z odstającym brzuszkiem, ale mogą się pochwalic zgrabnymi nogami. Luźna, oversizowa koszula ukryje mankamenty w okolicach brzucha, a karmelowe leginsy wyeksponują nogi. Futerkowa kamizelka jest ukłonem w kierunku mojego ukochanego hippie (obrończynie środowiska naturalnego uspokajam- futerko oczywiście jest sztuczne, naturalnego nigdy bym na siebie nie założyła). bardzo ciekawe są tutaj buty. Są to botki do kostki, ale zwróccie uwagę na to, że stopa jest wypełniona nie skórą, zamszem czy innym tworzywem, ale delikatną, kobiecą koronką. Wybrałam do tej stylizacji bardzo dyskretną biżuterię, ponieważ nie chciałam konfliktu między nią a butami. W tym zestawie znowu pojawia się torebka stylizowana na chanelkę- klasyk.
A teraz luźna wariacja na temat. Pastele na ostro. 
Skórzane spodnie mają tyle samo zwolenników co przeciwników. Ale powód jest prosty. Są piekielnie trudne. Bardzo ciężko jest skomponowac taką stylizację, żeby nie przesadzic. Na pewno nigdy nie łączymy skóry ze skórą- to połączenie chyba nie uszło by na sucho nawet zakochanej w stylu punk Anji Rubik- tak jak nie łączymy skóry ze zwierzęcymi wzorami, bo wtedy efekt jest jednoznaczny. Chyba nie muszę tłumaczyc :) No to są chyba dwie takie podstawowe zasady. Dlatego ja połączyłam skórę z pastelami.  
Skórzane spodnie uwielbiają pogrubiac nogi- ale w zestawieniu ze szpilkami w kolorze nude, to sie nie wydarzy :) Szpilki nogi wydłużą i wysmuklą. Wrażenie smukłości potęguje to, że są to szpili pep toe, czyli z odkrytymi palcami. Haft na bluzce jest pionowy, co też wysmukli całośc. Dzięki temu, że jest czarny tworzy spójną kompozycję kolorystyczną ze spodniami. Marynarka w odcieniu jasnego karmelu jest dłuższa i luźniejsza- daje to poczucie bezpieczeństwa :) i wyrównuje proporcje (Jak obcisły dół, to luźna góra). Złota torebka jest akcentem biżuteryjnym.
To już propozycja na wczesną jesień. Delikatny, bardzo kobiecy sweter z kwiatowym motywem jest luźny, dlatego dobrze łączy się z rurkami. Zamiast szpilek oczywiście możecie założyc baleriny lub jakiekolwiek płaskie buty. Duża torba jest bardzo praktyczna, a zegarek to akcent biżuteryjny.

To byłoby na tyle. Pastele to temat rzeka, ale nie chciałam tworzyc epopei narodowej na ten temat. Jeden Pan Tadeusz wystarczy ;) Co myślicie na temat tych stylizacji? Lubicie pastele? Która stylizacja podoba Wam się najbardziej? Czekam na komentarze i pozdrawiam na rudo ;)
RM